70 lat Pogoni Lębork

Facebook

Wyszukiwarka

Sponsor techniczny

KiK
wyb.jpg

"Bartek, wrócisz do nas jako czwartoligowiec" Drukuj
Wpisał: Janusz   
27.04.2011.
20 kwietnia 2011. Lębork, Stadion Miejski przy ul. Kusocińskiego 56. 87 minuta meczu Pucharu Polski pomiędzy Pogonią Lębork a Murkamem Przodkowo. Bramkarz Pogoni Bartosz Kortas widząc szarżującego zawodnika gości rzuca ofiarnie mu się pod nogi, wyłuskuje piłkę ratując swoją drużynę przed utratą gola. – Gdybym nie wyszedł to by mnie okiwał i strzelił do pustaka – ocenia Bartek Kortas. Za chwilę na boisku pojawia się ratownik medyczny. - Ból nogi poczułem od razu, przeciwnik gdyby chciał mógł odstawić nogę, nie zrobił tego i z impetem wjechał mi w nogę – wspomina nasz bramkarz. Potem wydarzenia potoczyły się szybko. Wizyta w lęborskim szpitalu, prześwietlenie i złowroga diagnoza - złamanie nogi. - 1,5 miesiąca i wracam - zapewnia Kortas i jest to bardzo optymistyczna deklaracja. Wg zaleceń lekarzy gips powinien być na nodze przez 5 tygodnie, potem 2-3 tygodnie rehabilitacji. Jak by nie patrzeć sezon z głowy. Dlatego też na meczu z Diamentem na ławce jako rezerwowy bramkarz zasiadł Patryk Wos. W bramce stanął oczywiście Michał Skrzypczak.

Bartka Kortasa spotkaliśmy trzy dni po wypadku na meczu Pogoni z Diamentem. - Czy nie lepiej siedzieć w domu i przygotowywać Święta? zapytaliśmy gdynianina. - Nadal jestem w drużynie, chce być z chłopakami w kontakcie, kontuzja nie ma tu znaczenia - odpowiedział Bartek, który na mecz do Lęborka zabrał  jako kierowcę swoją żonę Malwinę.

Życzymy więc zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Na koniec zacytujemy wypowiedź Andrzeja Sułkowskiego z naszego facebookowego profilu: Bartek, wrócisz do nas jako czwartoligowiec.

Polecamy także artykuł o Bartoszu Kortasie z 19 stycznia 2011 - "Cortes z Chyloni nie składa Broni"
 

IV liga - tabela i wyniki

logo_zlote.gif 
Sponsorzy