70 lat Pogoni Lębork

Facebook

Wyszukiwarka

Sponsor techniczny

KiK
wyb.jpg

Bytovia Bytów 1-0 Pogoń Lębork Drukuj
Wpisał: Michał   
10.06.2006.
Bytovia Bytów – Pogoń Lębork 1:0 (1:0)
Bramka: Krzysztof Paraficz 12’
Sędziował: Gałek oraz Jankowicz i Klimkowska

Bytovia: Olejnik – Grzelak (kpt.), K. Semeniuk (60’ B. Osiński), Kłaczyński, Pięta – Śmigiel, Wiczkowski, M. Semeniuk (76’ Kluk), Berent (72’ Zblewski) – Paraficz, Soldatke (78’ Sabisz)

Pogoń: Wojtowicz (kpt.) – Gniba, Grzenkowicz, R. Walkusz, Buczkowski – Bojarski, Stawikowski (78’ Joniec), Kozakiewicz, Czubak – Grzybiński, Żółtowski

Jak padła bramka: Błąd w kryciu Krzysztofa Paraficza poskutkował otrzymaniem piłki przed polem karnym lęborczan przez tego zawodnika i swobodnym wbiegnięciem w obręb „szesnastki”. Mimo ofiarnej interwencji Adama Wojtowicza bytoviak nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Dlaczego Pogoń przegrała? Na porażkę złożyła się przede wszystkim bezradność lęborczan – ich sporadyczne ataki nie stanowiły wielkiego zagrożenia dla bramki Olejnika, a większość z nich kończyła się albo niecelnym strzałem, albo niecelnym dośrodkowaniem, albo już na 17. metrze. Do tego dochodziły osłabienia kadrowe (m. in. brak Kaufmanna, Stępnia, Lisa, Kraśnika), co dało tylko jednego (!) rezerwowego na tym meczu. W drużynie prowadzonej przez Rafała Bartoszka najbardziej wyróżniali się Adam Wojtowicz i Marek Kozakiewicz.

Dlaczego Bytovia wygrała tak nisko? Bytowianie pokazali w tym meczu, że nie taki diabeł straszny, jak przypuszczano. Gospodarze nie zagrali rewelacyjnego spotkania, powinni zwyciężyć znacznie wyżej. Jednak tego dnia szczęście gości nie opuszczało – napastnicy Bytovii często rozpraszali się w decydującej fazie akcji, przez co pudłowali lub po prostu brakowało tego decydującego przyłożenia nogi, albo na ich drodze stawał golkiper pogonistów, Adam Wojtowicz, który rozegrał rewelacyjne spotkanie i głównie to jemu Młode Lwy powinny dziękować za najniższy wymiar kary, jaki dostały od bytoviaków. Na tak niskie zwycięstwo mogło też się złożyć zbytnie przejęcie się stawką spotkania, a wiadomo, że im człowiek bardziej chce, tym rzadziej mu się udaje.

Co w rewanżu? Obydwie ekipy wiedzą, czego po sobie mogą się spodziewać. Obędzie się więc raczej bez niespodzianek. Do tego lęborczanie będą wzmocnieni Damianem Kaufmannem, co pomoże wzmocnić akcje ofensywne zespołu. Pogoniści będą niestety musieli cały czas atakować, by odrobić straty, natomiast Bytovia zapewne będzie grać spokojnie i nastawiać się na kontrataki. Mimo wszystko szanse naszego zespołu na awans nadal istnieją, a trener Bartoszek ma jeszcze trochę czasu, by znaleźć receptę na rywala. Nie wszystko jeszcze stracone.
 

IV liga - tabela i wyniki

logo_zlote.gif 
Sponsorzy