70 lat Pogoni Lębork

Facebook

Wyszukiwarka

Sponsor techniczny

KiK
wyb.jpg

Wierzyca Pelplin - Pogoń Lębork 2:2 Drukuj
Wpisał: Janusz   
09.08.2020.
2. kolejka IV ligi, 8 sierpnia 2020, godz. 17

Wierzyca Pelplin – Pogoń Lębork 2:2 (1:0)
bramki: 1:0 Skierkowski (’41), 1:1 Atanacković (’66), 2:1 Słalwiński (‘78 k.-), 2:2 Atanacković (’89)

Pogoń: Młynarczykowski – Kozerkiewicz, Kostuch, Musuła, Kochanek, Dobek (’57 Choszcz), Siłkowski, Miotk, Atanacković, Iwański (’57 Kwaśnik), Formela

Wierzyca: Spychalski - Dirda, Lewandowski, Manuszewski, Sławiński, Chyła, Meler, Racki (‘75 Jurczyk), Bradtke, Zieliński, Skierkowski

żółte kartki: Manuszewski, Lewandowski, Zieliński - Młynarczykowski, Musuła, Choszcz

Cenny punkt na trudnym terenie w Pelplinie zdobyła w 2. kolejce IV ligi drużyna Pogoni. Trener Walkusz w porównaniu z pierwszym meczem rundy jesiennej dokonał korekty w składzie. W bramce stanął Młynarczykowski, a do wyjściowego składu powrócił Musuła. Skutecznością błysnął Aleksandar Atanacković, którego dwie bramki dały wyjazdowy punkt.

Początek meczu należał do gospodarzy, choć bez klarownych sytuacji. Potem coraz więcej ciekawych akcji odnotowywała Pogoń. W 12 minucie Artur Formela znalazł się sam na sam z bramkarzem Wierzycy, bramka jednak nie padła. Niedługo później Atanacković trafił w słupek. Pogoń prowadziła atak pozycyjny i optycznie przeważała, Wierzyca celowała w kontrataki. Właśnie po jednym z takich kontrataków po ostrym dośrodkowaniu Skierkowski musnął głową piłkę kierując ją do bramki Młynarczykowskiego.

Na drugą połowę Pogoniści wyszli zdeterminowani by zmienić rezultat spotkania. W 66 minucie do przodu ruszył Atanacković. W okolicach pola karnego podał do Formeli, a ten precyzyjną piłką zwrotną obsłużył Aleksa i mamy remis!
Groźnie pod bramką Wierzycy było chwilę później gdy Formela uderzył z lewej strony po podaniu Atanackovicia, a wybitą przez bramkarza piłkę nieskutecznie dobił do praktycznie pustej bramki Miotk. Nasi zawodnicy reklamowali jeszcze zagranie ręką przez obrońcę gospodarzy, sędzia uznał jednak, że ręką była przy ciele… Gdy kończyły się dyskusje na temat podyktowania rzutu karnego Wierzyca poszła z kontrą. Interweniujący Kochanek zatrzymał nieprzepisowo w polu karnym gospodarza i sędzia wskazał na „wapno”. Młynarczykowski był blisko obrony, piłka po palcach znalazła się jednak w siatce.

Trener Walkusz postawił wszystko na jedną kartę. Defensywa skurczyła się do trzech zawodników, a Przemek Kostuch ruszył do wspierania Formeli w linii ataku. Taktyka taka przyniosła bramkę, na 2:2 w 89 minucie wyrównał niezawodny w tym dniu Atanacković. Wcześniej bramkarz Pogoni broni w sytuacji sam na sam. To była bardzo dobra interwencja młodego zawodnika. W doliczonym czasie gry Pogoń miała piłkę meczową gdy Kostuch po asyście Miotka uderzył mocno na bramkę. Cudem obronił bramkarz, a sędzia po tej akcji zakończył spotkanie.

- Szkoda wyniku, ale jest takie stare piłkarskie porzekadło, że jak nie można wygrać meczu, to trzeba go zremisować. Nie jestem do końca zadowolony z przebiegu spotkania, uszanować trzeba jednak ten punkt. Nie ukrywam, że do Pelplina jechaliśmy żądni rewanżu po porażce 3:1 w poprzednim sezonie – komentuje spotkanie trener Pogoni Waldemar Walkusz. - Po dwóch kolejkach mamy cztery punkty, a o kolejne powalczymy za tydzień u siebie z Cartusią. Zawodnikom należą się podziękowania za walkę w tym upale, warunki do gry były trudne.

Kolejne spotkanie Pogoń rozegra 15 sierpnia o godz. 17 w Lęborku z Cartusią Kartuzy.

 

IV liga - tabela i wyniki

logo_zlote.gif 
Sponsorzy