70 lat Pogoni Lębork

Facebook

Wyszukiwarka

Sponsor techniczny

KiK
wyb.jpg

Iskra Dretyń - Pogoń Lębork 0:4 Drukuj
27.08.2007.
IV kolejka Słupskiej Klasy Okręgowej, 26.08.2007r., godz. 14:00

Iskra Dretyń - Pogoń Lębork  0:4 (0:2)

Bramki:
  • 0:1 Mielewczyk (7, z podania Górskiego)
  • 0:2 Sulima (43, z podania Kijka)
  • 0:3 Tkaczenko (72, z karnego)
  • 0:4 Patryk Małecki (85, po rz. rożnym Tkaczenki)

ISKRA: Gwóźdź - Gnat,  Goman, Rokuszewski (80 min. Burczyk), Baryluk - Przybylski ( 50 min. Żukowski) , D.Mazurek ( 60 min. Kłączyński) , Brzeziański, Jankowski - Ciemiński , Ł.Mazurek (50 min. Szada - Borzyszkowski)

POGOŃ: Tomaszewicz - P.Małecki, T. Małecki, Mądrzak - Kijek (58 Łapigrowski),Górski (kap.), Malek, Misiak (53 Iwosa),Tkaczenko - Mielewczyk (79 Kołodziejski), Sulima - ż.k. (85 Stawikowski)

Sędzia: Jankowicz Tadeusz (główny)
Widzów: ok 150



    Przyjemnie jest pisać relację po takim meczu w wykonaniu Pogoni. Nasza drużyna nie dała gospodarzom choćby cienia szansy na korzystny rezultat i po efektownej grze, po raz trzeci w tym sezonie, możemy cieszyć się z kompletu punktów.

    Trenerzy Małecki i Kaufmann nie zdecydowali się na roszady w składzie i mecz rozpoczęła ta sama „jedenastka", która przed tygodniem odprawiła z bagażem sześciu goli Kaszubię Studzienice. Ci, którzy liczyli na to, że wąska i nierówna murawa boiska w Dretyniu, uniemożliwi czy też znacznie utrudni lęborczanom przeprowadzanie składnych akcji, srodze się zawiedli. Adaptacja do tych specyficznych warunków nie trwała długo, po czym goście przystąpili do realizacji, tego, co sobie założyli przed meczem. Sygnał do ataku dał Radosław Sulima w 5 minucie, ale jego słabe uderzenie nie mogło zaskoczyć Gwoździa. Chwilę później także bramkarz Pogoni nie miał kłopotów z obroną strzału z rzutu wolnego, podyktowanego za faul Daniela Malka, a trzeba przyznać, że była to jedna z lepszych okazji dla Iskry w całym spotkaniu...

    Wreszcie nadeszła 7 minuta. Grający z opaską kapitana Grzegorz Górski zgrał głową piłkę do Damiana Mielewczyka, a ten przy biernej postawie dretyńskich obrońców czubkiem buta, z kilkunastu metrów, strzelił tuż przy słupku. To jego trzeci gol w tym sezonie. Po kwadransie miał szansę podwyższyć rezultat, ale zamykając dośrodkowanie z rzutu rożnego, uderzył minimalnie obok słupka.

    W tym okresie gra toczyła się na połowie gospodarzy, mających wielkie problemy ze przedostaniem się choćby w pobliże pola karnego Pogoni. W końcówce pierwszej połowy, jeden z miejscowych próbował swoich sił z rzutu wolnego, ale nie sprawił Tomaszewiczowi większych kłopotów. Przeciwnie, w 43 minucie to Gwóźdź musiał sięgnąć do siatki. Prawą stroną popędził Kijek i podał do jak zawsze aktywnego Radosława Sulimy. Ten nie chciał być gorszy od swojego partnera z ataku i precyzyjnym, plasowanym strzałem z 17 metrów pokonał rozpaczliwie wybiegającego z bramki golkipera Iskry. Sulima kontynuuje zatem passę i trzeci mecz w koszulce Pogoni uświetnił trzecim golem.   

    Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Najlepszy okres gry w wykonaniu gospodarzy mieliśmy tuż po przerwie. Pogoń nieco cofnęła się na własną połowę, ale nie na tyle, żeby stracić kontrolę nad przebiegiem meczu. Poza tym wyprowadziła kilka groźnych kontrataków. Najpierw Sulima w 51 minucie strzelał z pola karnego, ale Gwóźdź przytomnie odbił piłkę na róg. W 63 minucie Malek zagrał do Mielewczyka, który wymienił podanie z Sulimą i zakończył uderzeniem w słupek. Dobitka Łukasza Łapigrowskiego ugrzęzła w bocznej siatce. Ten ostatni mógł zaliczyć swoje drugie trafienie już dwie minuty potem, jednak Gwóźdź w ostatniej chwili wyłuskał mu piłkę spod nóg.

    Między 70 a 80 minutą drużyna Pogoni złapała drugi oddech i ponownie przeszła do ofensywy. Najpierw Łapigrowski zagrał długie, krzyżowe podanie do Sulimy, który wprawdzie zgrał sobie piłkę do środka, ale jego uderzenie poszybowało wysoko nad poprzeczką. Chwile później obrońcy Iskry w żaden sposób nie mogli powstrzymać w polu karnym mijającego ich jak tyczki Sulimy, który podał do lepiej ustawionego Górskiego, a ten z kolei oddał jeszcze do Eliasza Iwosy. Jego uderzenie zostało już zablokowane.

    W 72 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Pogoni za zagranie ręką, a wykorzystał go Tomasz Tkaczenko. Jednak nie byłoby „jedenastki", gdyby Górski,  mając przed sobą już tylko Gwoździa, nie niepokojony przez obrońców, nie stracił głowy. W 80 minucie Tkaczenko próbował zaskoczyć wysuniętego bramkarza Iskry uderzeniem z ok. 30 m. Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem Patryk Małecki najwyżej wyskoczył do zagranej przez Tkaczenkę z rzutu rożnego piłki, ustalając wynik spotkania.


Po meczu, trener Pogoni, Andrzej Małecki: Jestem bardzo zadowolony z gry i wyniku. 4-0 na wyjeździe, w tak trudnych warunkach, na wąskiej i nierównej płycie, i stworzenie sobie jeszcze kilku stuprocentowych sytuacji świadczy o tym, że zespół coraz bardziej się cementuje i stanowi zgrany kolektyw. Dziękuje i gratuluję moim zawodnikom, a także dziękuję za doping kibicom. Cały zespół zasłużył na słowa pochwały.
 

IV liga - tabela i wyniki

logo_zlote.gif 
Sponsorzy