70 lat Pogoni Lębork

Facebook

Wyszukiwarka

Sponsor techniczny

KiK
wyb.jpg

Stolem Gniewino - Pogoń Lębork 2:2 Drukuj
Wpisał: Janusz   
10.06.2021.
6. kolejka IV ligi „Grupa Mistrzowska”, 9 czerwca 2021 r., godz. 19

Stolem Gniewino - Pogoń Lębork 2:2 (0:1)
bramki: 0:1 Atanacković (’41), 1:1 Dampc (’48), 1:2 Siłkowski (’66), 2:2 Dampc (’75)

Stolem: Olszowiec – Jurkowski (’60 Paluch), Kotwica, Maciołek, Kątny, Patelczyk, Klarecki, Sobczyński, Wachowiak, Bukowski, Dampc

Pogoń: Labuda – Kozerkiewicz, Musuła, Dobek, Kochanek, Siłkowski, Janowicz, Miotk (‘84 Stenka), Piór (‘90+3 Wiśniewski), Kwaśnik (’67 Okrój), Atanacković

żółte kartki: Klarecki – Janowicz

Punkt z paszczy lwa na „Arenie Mistrzów” wyrwany! Po niezwykłym, zaciętym i dramatycznym w przebiegu meczu Pogoń w środę remisuje na wyjeździe z liderem Stolemem Gniewino 2:2!

Układając skład na spotkanie w Gniewinie trener Walkusz miał ból głowy. Z powodu kontuzji wypadł mu filar defensywy Kostuch, a za kartki pauzowali regularnie grający w formacji ofensywnej Iwański i Formela. Z konieczności od 1 minuty zagrał wracający po kontuzji Atanacković, parę środkowych obrońców stanowił pierwszy raz w tym sezonie duet Musuła – Dobek.

Od pierwszych minut gra na boisku lidera była dla zespołu Pogoni wyzwaniem. Zmotywowani gospodarze ruszyli mocno do przodu wiele razy angażując do wysiłku dobrze dysponowanego Patryka Labudę. Wspierany przez głośną grupkę szalikowców Stolemu zespół Tomasza Dołotki długo utrzymywał się przy piłce i nie pozwalał rozwinąć skrzydeł Pogonistom. A jednak futbol jest nieprzewidywalny. Po jednej z kontr świetnie zachował się Łukasz Kwaśnik perfekcyjnie obsługując Atanackovicia, który ze stoickim spokojem z 16 metrów pokonuje Olszowca. Sensacja w Gniewnie wisiała w powietrzu!

Stolem wyrównuje w 48 minucie po golu tradycyjnie skutecznego Mateusza Dampca. Stadion uciszył w 66 minucie Błażej Siłkowski i zrobił to w chwili gdy nasz zespół grał w dziesiątkę po nagłym zejściu z boiska osłabionego Kwaśnika. Uderzona przez niego piłka po rykoszecie odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Stolem - Pogoń 1:2! Trzy minuty później za faul sędzia dyktuje karnego przeciwko Pogoni. Do piłki pochodzi Mateusz Wachowiak, strzela, a Patryk Labuda broni karnego! To był ten przełom i nowe siły wlane w drużynę. Skazani na pożarcie Pogoniści z króciutką juniorską ławką prowadzili na niezwykle trudnym terenie i wyszli cało z kolejnej opresji. Ile oznacza walka i zaangażowanie było w tym spotkaniu widać wyśmienicie. Na kwadrans przed końcem Stolem doprowadza do remisu. Prawą stroną akcje rozpoczyna Sobczyński, do odbitej piłki dopada Dampc. Mamy remis! Trybuna wyją, komentator na żywo relacjonuje wyniki Kaszubi i Jaguara, to nie żarty to walka na śmierć i życie o 3 ligę! Ostatnie minuty to jeszcze bardziej szaleńczy napór gospodarzy, strzały Wachowiaka minimalnie obok bramki i nieuznany przez spalony gol dla gospodarzy. Wynik nie uległ zmianie. Lider Stolem – Pogoń 2:2!

W sobotę kolejna trudna przeprawa. 12 czerwca o godz. 17 w Lęborku Pogoń podejmie wicelidera Kaszubię Kościerzyna.

Po meczu powiedzieli:

Waldemar Walkusz, trener Pogoni: - Zdawałem sobie sprawę z tego, że jedziemy do lidera rozgrywek i jednego z głównych kandydatów do awansu do 3 ligi. Byliśmy mocno osłabieni brakiem trzech podstawowych zawodników, trzeba było troszeczkę przemeblować skład, postawić na zawodników którzy mniej grali. Z perspektywy całego spotkania myślę, że remis był zasłużony, powalczyliśmy mocno o niego. Trzeba przyznać, że przez całe spotkanie Stolem był częściej w posiadaniu piłki, prowadził grę, stworzył kilka groźnych sytuacji, ale to były sytuacje dość nerwowe. Myślę, że stawka tego spotkania nieco sparaliżowała zawodników gospodarzy. My po kapitalnym rozegraniu, kontrze zdobywamy bramkę na 1:0 i zrobiliśmy to do przerwy. Zadanie na drugą połowę było proste. W pierwszych 15 minutach nie stracić bramki. No niestety, już w 2 minucie drugiej połowy popełniamy fatalny błąd w środku pola i Dampc strzela na remis. Później trochę szczęśliwie my uderzamy bramkę po rykoszecie i uderzeniu Błażeja Siłkowskiego. Mimo rozpaczliwej interwencji bramkarza Stolemu piłka odbija się od słupka i wpada do bramki. Później mamy jeszcze z dwie sytuacje gdzie wychodzimy z kontrą na 3:1 i to by zamknęło to spotkanie. Najpierw Kwaśnik, który dostaje kapitalne zagranie na 30 metr, wychodzi sam na sam z bramkarzem, który daleko wyszedł i odsłonił praktycznie całą bramkę. Szkoda, że Kwachu nie zrobił tego co lubi na treningach, czyli nie podciął piłki nad bramkarzem. Gdyby to zrobił a musicie mi uwierzyć, że potrafi to dobrze robić byłoby już 3:1. Druga sytuacja przy przewadze Stolemu to nasza kontra z prawej strony gdzie Piór ma piłkę na półskrzydle a z drugiej strony stoi sam Aleks i Wiktor. Wystarczyło zagrać, mieliśmy przewagę w tym momencie i byłoby to by otwarta droga do bramki. Stolem nie mając nic do stracenia dążył do wyrównania w międzyczasie zdobyli rzut karny gdzie super zachował się Patryk Labuda broniąc strzał Mateusza Wachowiaka, naszego byłego zawodnika. Dodam tylko, że drugie spotkanie w Gniewinie gramy, drugi rzut karny dla Stolemu wykonuje Wachowiak. W poprzednim spotkaniu co wygraliśmy go 2:1 Wachowiak strzelił w poprzeczkę. W końcówce widać było dużą determinację gospodarzy, zakotłowało się parę razy pod naszą bramką. Myślę, że trochę szczęście nam dopisało, no ale tracimy w końcu bramkę na 2:2. Ostatnie minuty to duży napór Stolemu, całkowicie się odkryli, szukali zwycięskiej bramki. Walczą o awans i strata punktów na swoim boisku może być nie do odrobienia. Udało nam się utrzymać wynik, myślę że dla kibiców mecz pełen emocji, pełen walki i pełnego zaangażowania. Dzisiaj na pewno mogę naszych zawodników pochwalić za walkę, determinację i odpowiedzialność. Zasłużyli na punkt który ciężko wywalczyli.

Tomasz Dołotko, trener Stolemu: - Łatwo się udziela wywiadów jak się mecze wygrywa. Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z postawy swojego zespołu. Zagraliśmy bardzo dobry mecz na szybkim tempie, mieliśmy wiele sytuacji strzeleckich. Zabrakło trochę szczęścia. Pogoń się umiejętnie broniła, praktycznie całym zespołem i wyprowadzała groźne kontry. Trzeba pochwalić zespół trenera Walkusza. Natomiast my nie możemy mieć żadnych pretensji, zawodnicy zostawili zdrowie, przez cały mecz praktycznie byliśmy przy posiadaniu piłki, tworzyliśmy kolejne sytuacje. Niewykorzystany rzut karny, mieliśmy kilka dogodnych sytuacji. Taka jest piłka, jest 2:2. Mamy tyle samo punktów co Kaszubia, do końca zostały 3 kolejki. Na pewno w tych kolejkach dobrze się zaprezentujemy będziemy walczyli o zajęcie 1. miejsca do samego końca.

 

IV liga - tabela i wyniki

logo_zlote.gif 
Sponsorzy