|
Wpisał: Marcin
|
|
20.06.2010. |
 Nie zostawiła po sobie dobrego wrażenia drużyna Pogoni w pierwszym w
historii meczu w Trzebielinie z Diamentem. Mecz nie obfitował w liczne,
pachnące kolejnymi golami sytuacje, ale to gospodarze po dobrze
rozegranym rzucie wolnym zadali decydujący cios, na który Pogoń nie
potrafiła w żaden sposób odpowiedzieć. Dwa celne strzały w bramkę w
pierwszej połowie oraz brak takich po przerwie oddaje niemoc w
poczynaniach ofensywnych trzeciej ekipy zakończonego w sobotę sezonu
2009/2010.
Solą piłki są gole, a z ich strzelaniem Pogoń nie tylko w Trzebielinie,
miała kłopoty. Ten mecz dla obu ekip był okazją o przełamania złej serii
i udania się na wakacje w lepszych nastrojach. Diament ostatni raz
poznał smak zwycięstwa 1 maja, w 19 kolejce, pokonując u siebie Granit
Koczała. Później w siedmiu kolejnych potyczkach zgarnął jeden punkt za
remis w Trzebielinie z Echem, co też nie przynosi mu chwały. W ostatnią
środę miało miejsce apogeum kryzysu, bo tak chyba należy ocenić wynik
0-4 na własnym boisku z broniącym się przed spadkiem Piastem Człuchów. W
tych okolicznościach, przy tak dysponowanym rywalu, choć Pogoń też
ostatnio nie imponowała ani wynikami, ani grą, mogliśmy mieć nadzieję na
lepszy wynik. A jednak na kolejne zwycięstwo poczekamy do następnego
sezonu. Warto też zauważyć, że Diament, koniec końców beniaminek, okazał
się jedynym przeciwnikiem, który na Pogoni zdobył komplet punktów.
|