Pogoń Lębork - Jantar Ustka 5:1
Wpisał: Janusz   
15.06.2019.
6. kolejka IV ligi, 15 czerwca 2019, godz. 13

Pogoń Lębork – Jantar Ustka 5:1 (4:0)
bramki: 1:0 Iwański (‘7), 2:0 Miszkiewicz (’13), 3:0 Miszkiewicz (’19), 4:0 Miszkiewicz (’21), 4:1 Czubak (’85), 5:1 Atanacković (‘90+2)

Pogoń: Labuda – Michor (’90 Frącek), Musuła, Kostuch, Kochanek, Dobek (’85 Bigus), Jeruć, Iwański (’82 Blachowski), Atanacković, Węgliński (’78 Miotk), Miszkiewicz

Jantar: Rykowski – Brzostowicz (’46 Zborowski), M. Dawid (’78 Kaczmarek), K. Dawid, Żebrowski, Łukasik, Granosik, Miecznikowski (’78 Wasiuk), Nałęcz, Wójcik, Czubak (’88 Hypek)

sędziowie: Tomasz Konkel, Roman Stanisławczyk i Łukasz Sieradzki

Nokaut w pierwszych 21 minutach! Tak wyglądał mecz 36. Kolejki IV ligi pomiędzy Pogonią Lębork a Jantarem Ustka.
Już w 7 minucie wynik otworzył Przemysław Iwański. Potem do głosu doszedł wystawiany konsekwentnie na pozycji napastnika Gracjan Miszkiewicz. Dokonał sprawy wielkiej. W 8 minut strzelił 3 bramki!!! Celne trafienia „Greka” w 13, 19 i 21 minucie ustawiły mecz. Pogoń miała w pierwszej połowie jeszcze co najmniej dwie sytuacje bramkowe. Szanowała przy tym swoje siły myśląc by ekonomicznie dotrwać do końca toczonego w palącym słońcu meczu. We wtorek przedostatni w sezonie mecz z GKS-em Przodkowo.

Druga połowa była bardziej wyrównana, a pod koniec meczu trener Walkusz wysłał na boisko naszych młodzieżowców. Honorowe trafienie dla Jantara zdobył w rzutu karnego po faulu pod koniec meczu Karol Czubak. W doliczonym czasie gry wynik podbił niezawodny Aleksandar Atanacković. Pogoń Lębork – Jantar Ustka 5:1!!!

Po meczu powiedzieli:

Waldemar Walkusz, trener Pogoni: - Bardzo szybko zrealizowaliśmy swój plan który polegał na tym by zaatakować bardzo wysoko, praktycznie od szesnastki przeciwnika atakować i starać się odebrać piłki, tworzyć sytuacje. Po 31 minutach prowadziliśmy już 4:0 i mieliśmy kilka sytuacji na bramki. Obawiałem się troszeczkę drugiej połowie by nie wkradło się trochę nonszalancji w grę, mówiłem też zawodnikom w szatni byśmy nie forsowali tempa. Po pierwsze straszny upał, a po drugie przed nami jeszcze dwa mecze, w tym ten z Przodkowem we wtorek. W związku z tym druga połowa wyglądała troszeczkę inaczej. Oczywiście denerwowałem się w drugiej połowie, lecz nie o wynik, ale o to, że zawodnicy mieli swoje pomysły indywidualne na grę. Nie bardzo mogliśmy skleić z tego akcji. Po stracie jedynej bramki szybko się zmobilizowaliśmy i zaczęliśmy to co mieliśmy grać cały czas. Padła piąta bramka. Mecz kibicom mógł się podobać. W kolejnym meczu strzelamy 5 bramek. Te nasze zwycięstwa są dość okazałe. Mnie osobiście cieszy klasyczny hat-trick Gracjana Miszkiewicza, który miał tych sytuacji w rundzie wiosennej strasznie dużo, a dziś zmieścił piłkę w bramce i to trzy razy. Za to wielkie brawa dla niego jak i dla zespołu za to co zrobili. W tej chwili mamy już 41 punktów. Gdyby troszeczkę szczęścia na początku nam dopisało to pewnie w środku tabeli byśmy byli.

Mirosław Iwan, trener Jantara: - Uważam, że dziś nie wypadliśmy zbyt dobrze. Szczególnie początek meczu gdy w 8 minut tracimy 3 bramki. Ciężko się podnieść po takim początku gdy przeciwnik po czterech skutecznych kontratakach prowadzi 4:0. W drugiej połowie podjęliśmy walkę, mieliśmy swoje sytuacje, strzeliliśmy jedną bramkę. Gdyby mecz podzielić na pół to oglądaliśmy dwa różne mecze. W pierwszej połowie Pogoń była zdecydowanie lepsza. W drugiej mecz był wyrównany i nawet w bramkach był remis. O wszystkim zadecydował początek gdzie nie weszliśmy dobrze w mecz. Aczkolwiek uważam, że nasza porażka była za wysoka. Boli mnie to, że drugi raz z rzędu tracimy tyle goli, razem było ich aż 11. Trzeba wyciągnąć z tego konsekwencje. Nie wiem czy połowa drużyny była już na wakacjach, czy myślami jest gdziekolwiek. Brak koncentracji i nasza pozycja w tabeli, pewne utrzymanie dało zawodnikom luz w głowie i brak odpowiedzialności na boisku.

Galeria zdjęć z meczu: Pogoń Lębork - Jantar Ustka