6 lat w Pogoni Wojciecha Musuły
Wpisał: Janusz   
27.01.2020.
musula_6_lat.jpgKilka dni temu nasz kapitan drużyny seniorów Pogoni Wojciech Musuła obchodził mały jubileusz. Minęło już 6 lat o kiedy W. Musuła włożył koszulkę z herbem Pogoni. Jest on obecnie, wykluczając wychowanków, zawodnikiem o najdłuższym stażu w naszym Klubie! Przez lata dyrygował obroną, zdobył kilkanaście ważnych bramek, awansował z drużyną do III ligi i wywalczył wojewódzki Puchar Polski. Kapitan Pogoni to także szkoleniowiec drużyny juniorów i trener o wysokich uprawnieniach UEFA „A”.

Jakie były początki Wojciecha Musuły w Pogoni? Zacytujemy tu fragmenty z artykułu z 20 stycznia 2014 roku przedstawiającego jego ciekawą sportową sylwetkę. Pewnie nie wszyscy pamiętają, że nasz defensor ma na swoim koncie występ w Ekstraklasie… Przypomnijmy te najważniejsze punkty w piłkarskim CV naszego kapitana z archiwlanego artykułu:

"Wojciech Musuła, 31-letni doświadczony obrońca jest drugim zawodnikiem, który wzmocnił kadrę Pogoni w przerwie zimowej. Zawodnika z tak bogatym piłkarskim CV dawno w Pogoni nie było. Swoją karierę piłkarską (nie boimy się tego napisać) Musuła rozpoczął w rezerwach warszawskiej Polonii. Zagrał jeden mecz w Ekstraklasie - 90 minut w derbach stolicy Polonia-Legia. W drużynie „Czarnych Koszul” grał również jego ojciec. Następnie trafił do pierwszej drużyny. W kolejnych latach reprezentował barwy takich klubów jak Znicz Pruszków, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – prawie 50 meczów w „starej” II lidze, Górnik Łęczna (I liga), ponownie Znicz i Świt.

Ostatnim klubem Musuły był gdyński Bałtyk do którego trafił w sezonie 2010/2011. Przez dwa sezony reprezentował barwy biało-niebieskich na poziomie II ligi i był tam wyróżniającym się zawodnikiem. W swojej bogatej karierze współpracował z takimi trenerami jak Jerzy Masztaler, Kszysztof Chrobak, Piotr Mosór, Piotr Rzepka czy Adam Topolski.

W sezonie 2012/2013 po spadku Bałtyku do III ligi Wojciech Musuła rozegrał dwa mecze Pucharu Polski oraz jeden mecz ligowy w którym odniósł kontuzję. Okazała się ona na tyle poważna, że piłkarz zdecydował się rozwiązać kontrakt z Bałtykiem i poświęcił się pracy zawodowej. Obecnie wrócił do pełni sił i zamierza pomóc lęborskiej Pogoni walczyć o jak najwyższe cele. - Rozważałem możliwość wznowienia kariery, Pogoń sondowała czy jestem skłonny tutaj zagrać. Chcę pracować z młodzieżą i tutaj są takie perspektywy, poza tym namawiał mnie na Pogoń Lębork Arkadiusz Byczkowski z którym znam się z boiska i prywatnie – mówił w pierwszej rozmowie redakcją www.pogon.lebork.pl Wojciech Musuła.

W Bałtyku Musuła grał na prawej obronie, ale zawodnik z takim doświadczeniem zapewne poradzi sobie również na środku, bo tam przecież Pogoń szuka wzmocnienia.

4 maja 2003 nasz nowy zawodnik rozegrał jedyny mecz w Ekstraklasie. O takim meczu marzy nie jeden piłkarz. Wojciech Musuła zagrał pełne spotkanie w derbowym pojedynku Polonii z Legią. Polonia przegrała wówczas po golu Marka Saganowskiego 0:1. Naprzeciwko Musuły stanęli tacy zawodnicy jak Artur Boruc, wspomniany Saganowski, Surma, Vuković , Kiełbowicz, Svilica, Jóźwiak, D. Dudek czy obecnie menager piłkarski Cezary Kucharski. Oto jak ten mecz skomentował dla Gazety Wyborczej Wojciech Musuła: - O tym, że zagram trener powiedział mi w sobotę w hotelu. Nie bałem się. Nastawił mnie psychicznie do tego meczu ojciec (były piłkarz Polonii) i koledzy z drużyny. Na początku popełniłem dwa błędy, potem grało mi się lepiej. Przy sytuacji, po której Saganowski strzelił gola chyba wybiłem mu zbyt lekko piłkę. Potem poszła akcja zakończona jego strzałem. Gdy byłem mały chodziłem i na Legię, i na Polonię, bo tam grał mój ojciec. Byłem zawsze jego kibicem."

Dziękujemy za te 6 lat Wojtku i prosimy o jeszcze! TPL!

musula_6_lat.jpg