|
Koszmar powraca. Do zwycięstwa zabrakło sekund |
|
|
|
Wpisał: Marcin
|
|
01.10.2011. |
W Lęborku mecz słabych drużyn zakończył się remisem, który dla Pogoni
jest jak porażka. W zupełnie bezbarwnej pierwszej połowie Pogoń mogła
prowadzić już na początku, ale na bramki przyszło nam zaczekać do
drugiej odsłony. Po dwóch golach z karnych Artura Mańki, podyktowanych
za faule Kacprze Markowskim, wydawało się, że jesteśmy blisko trzeciej
wygranej w sezonie. Goście po kilku minutach strzelili kontaktowego
gola, a w końcówce osiągnęli przewagę nad grającą w dziesiątkę Pogonią. W
efekcie w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry, podobnie jak w
meczu z rezerwami Chojniczanki goście wyrównali na 2:2.
|