|
Nie jest dobrze. Pogoń - Orlęta 1:2 |
|
|
|
Wpisał: Marcin
|
|
25.08.2011. |
Zmiana gospodarza meczu na niewiele się zdała. W 4 kolejce Pogoń
przegrała po raz trzeci z kolei i z trzema punktami na koncie beniaminek
z Lęborka zajmuje 11 miejsce w IV-ligowej tabeli. O porażce ze
spadkowiczem z III ligi przesądziła słaba postawa w defensywie, która
miała być atutem lęborczan i brak skuteczności w tych nielicznych,
niezłych sytuacjach pod bramką Orląt. Za to drużyna z Redy, stanowiąca
mieszankę rutyny z młodością, pokazała, że nawet przy oddaniu inicjatywy
rywalom, jej dojrzałość i wyrachowanie w wykorzystaniu błędów rywali,
pozwoliło sięgnąć po zwycięstwo.
Czterech zawodników dobrze po trzydziestce, dwóch zbliżających się do
niej, wyjściowy skład uzupełniony młodszymi – w takim zestawieniu
formalni gospodarze rozpoczęli mecz w Lęborku. Tak więc doświadczenie
było po ich stronie. Tym bardziej, że szkoleniowiec Pogoni Roman Rubaj,
niezadowolony z postawy Michała Skrzypczaka, obok młodzieżowców
Kołuckiego, Bacha i Haraszczuka, którzy już z Pomorzem zagrali od
początku, postawił w bramce na 17-letniego Dominika Czekirdę.
Orlęta, dowodzone z ławki przez doświadczonego trenera Mieczysława
Gierszewskiego, od początku przyjęły defensywną taktykę, czekając, na co
stać Pogoń. Nie była to rozpaczliwa obrona, raczej kontrolowana, choć
nie ustrzegła się błędów.
|