|
Treningi wznowiły zespoły juniorskie Pogoni Lębork. W ramach przygotowań do rundy rewanżowej w SKO rozgrywają sparingi i jeżdżą na halowe turnieje. Jeden z takich miał miejsce w ostatnią niedzielę, 22 stycznia, w Bożympolu Wielkim, na który udał się zespół juniorów B. To właśnie podopieczni Andrzeja Kaufmanna byli upatrywani jako jedni z kandydatów do zdobycia trofeum.
Lęborczanie trafili do grupy B, razem z Iskrą Szemud, Gryfem Wejherowo i Sokołem Bożepole Wlk. I. W grupie A grały zespoły Celticu Reda, GKS-u Luzino, Stolemu Gniewino i Sokołu Bożepole Wlk. II.
W pierwszym meczu Pogoń grała z Gryfem. Widać było u lęborczan lepsze wytrenowanie oraz doświadczenie związane z rozgrywkami ligowymi. Zaprocentowało to szybko strzeloną bramką przez niezawodnego Tomka Kijka. Jednak w sprawnie funkcjonującym mechanizmie coś się zacięło i inicjatywę powoli zaczęli przejmować gryfici. Końcówka spotkania była niezwykle nerwowa, a po groźnym strzale napastnika rywali zwycięstwo lęborczanom uratowała poprzeczka. Kolejnym rywalem był pierwszy zespół gospodarzy turnieju, Sokół. Tego dnia byli oni jednak tylko dostarczycielami punktów, co więcej w całym turnieju nie uda im się strzelić bramki. W tym spotkaniu Lęborskie Lwy zdecydowanie dominowały i pewnie zwyciężyły 7:0, ani przez chwilę nie dając zagrozić swojej bramce. Mecz z Iskrą Szemud był walką o pierwsze miejsce w grupie, gdyż zawodnicy z Szemudu, podobnie jak lęborczanie, wcześniej odnieśli 2 zwycięstwa i awans mieli zapewniony. I tak oto niespodziewanie zespół, który miał sprawić najwięcej kłopotów, sprawił ich najmniej – Kijek i spółka zwyciężyli 4:0, pokazując dojrzałą piłkę, cały czas kontrolując grę i nie tracąc ani przez chwilę głowy. Z dobrej strony pokazali się zwłaszcza Łukasz Kołodziejski i Marcin Czerniak. Dobre zawody rozgrywali także Krzysztof Witkowski, Dawid Łopuszyński oraz Kijek. Trener Kaufmann wpuszczał także zmienników, którymi byli Daniel Błaszkowski, Łukasz Charzyński, Patryk Cydzik, Andrzej Kołucki, Kamil Treder i Karol Walkusz. Pogoniści w cuglach wygrali grupę i w półfinale zmierzyli się z Sokołem II – bez wątpienia było to najbardziej emocjonujące spotkanie w całym turnieju, pełne walki, poświęcenia, dynamicznej gry i gorącego dopingu. Gospodarze, nastawieni na grę z kontry, rzadko atakowali bramkę lęborczan, lecz pojedyncze ataki częstokroć pachniały bramką. Na całe szczęście obrona przyjezdnych zawsze była w pogotowiu. Pod koniec spotkania trener Kaufmann zdjął z boiska Kijka, zastępując go Karolem Walkuszem. Chwilę później, na sekundy przed upływem czasu, Kijek wrócił na parkiet i przesądził o wyniku spotkania – na wolne pole podawał mu Kołodziejski, a Kijek uderzył w długi róg i zdobył zwycięską bramkę. Brawa dla Andrzeja Kaufmanna za trenerski nos. Finał okazał się niezwykle jednostronny. Rywalem Pogoni była ekipa Stolemu Gniewino, która nie doznała porażki i rozgrywała bardzo dobre zawody. Jednak nie starczyło to dyscyplinę taktyczną oraz bezwzględność Lęborskich Lwów, które przypieczętowały sukces zwycięstwem 5:1 – passa Marcina Czerniaka i Patryka Cydzika zakończyła się na 76 minutach bez straty gola. Mimo wszystko jedna stracona bramka w całym turnieju musi wzbudzić szacunek. Hat-trick w finale ustrzelił Tomasz Kijek, któremu każda z tych bramek sprawiła ogromną radość i satysfakcję. Pytany przed finałem, czemu tak słabo z jego skutecznością [3 bramki przed finałem w 4 meczach – przyp. M.T.], retorycznie wzruszał ramionami. Pozostałe dwie bramki dorzucili jeszcze Kołodziejski i Kołucki. Z dobrej strony w turnieju pokazał się zespół gospodarzy, który gdyby nie rezygnacja z udziału Zenitu Łęczyce, grałby jednym zespołem, zyskując tym samym zmienników, a co za tym idzie rześkość i lepszą formę. Dobrze zaprezentował się także wejherowski Gryf, który mimo słabego początku z każdym meczem grał coraz lepiej i lepiej, zajmując ostatecznie w turnieju 5. miejsce. W meczu o 3. miejsce zespołowi Sokoła II zabrakło trochę szczęścia i nie dała rady Iskrze Szemud, która przeżyła w to niedzielne popołudnie prawdziwą huśtawkę formy. Najbardziej żal pierwszej ekipy Sokoła, która w boju o 7. miejsce uległa GKS Luzino 0:5, przegrywając tym samym wszystkie mecze w turnieju i nie strzelając żadnej bramki. Królem strzelców został Tomasz Kijek (6 goli), najlepszym bramkarzem Mateusz Ciskowski z Celticu Reda, a najmłodszym uczestnikiem turnieju - Bartek Białobrodzki, również z Celticu. Dyplomy i wyróżnienia wręczyła wójt gminy Łęczyce, pani Bożena Chmielewska. Prócz sześciu bramek Kijka, dla Pogoni trafiali także: Łukasz Kołodziejski, Andrzej Kołucki i Krzysztof Witkowski – po 3, oraz Dawid Łopuszyński – 2. Raz padła bramka samobójcza (w meczu z Sokołem I). Wynik tego turnieju optymistycznie nastraja przed wiosenną serią spotkań w SKO. Cieszy dobra kondycja fizyczna i konsekwencja w realizowaniu taktyki oraz, co chyba najważniejsze, wysoka skuteczność i gra na zero pod własną bramką. W przerwie zimowej należy szlifować swoje umiejętności i doprowadzić swą grę do perfekcji, aby na początku lata cieszyć się z awansu do Makroregionu. WYNIKI TURNIEJU Grupa A Celtic Reda – Stolem Gniewino 1:3 GKS Luzino – Sokół II Bożepole Wlk. 0:2 Celtic – Sokół 1:1 GKS – Stolem 1:1 Celtic – GKS 4:2 Sokół II – Stolem 2:2 1. Stolem 5 6-4 2. Sokół II 5 5-3 3. Celtic 4 6-6 4. GKS 1 3-7 Grupa B Iskra Szemud – Sokół I Bożepole Wlk. 4:0 Pogoń Lębork – Gryf Wejherowo 1:0 Iskra – Gryf 3:2 Pogoń – Sokół I 7:0 Iskra – Pogoń 0:4 Gryf – Sokół I 4:0 1. Pogoń 9 12-0 2. Iskra 6 7-6 3. Gryf 3 6-4 4. Sokół I 0 0-15 Półfinały Stolem – Iskra 2:0 Sokół II – Pogoń 0:1 Mecz o 7. miejsce GKS – Sokół I 5:0 Mecz o 5. miejsce Celtic – Gryf 0:0 k. 1:3 Mecz o 3. miejsce Iskra – Sokół II 2:1 FINAŁ Stolem – Pogoń 1:5 KOŃCOWA KOLEJNOŚĆ TURNIEJU 1. POGOŃ LĘBORK 2. STOLEM Gniewino 3. ISKRA Szemud 4. SOKÓŁ II Bożepole Wlk. 5. GRYF Wejherowo 6. CELTIC Reda 7. GKS Luzino 8. SOKÓŁ I Bożepole Wlk. Na relację z turnieju zapraszam również na stronę Sokoła Bożepole Wlk. – www.sokolbozepole.blog.onet.pl. |