|
05.05.2007. |
|
Nici z „wielkiego powiatowego szlema”. Po pół godzinie gry Pogoń
prowadziła z Leśnikiem 3-0 i kibice zastanawiali się, ile razy jeszcze
Antonowicz będzie musiał wyjmować piłkę z siatki. Tymczasem po przerwie
gospodarze mocno spuścili z tonu, a gol Mosóra dał sygnał do odrabiania
strat. Jak się skończyło, wszyscy wiedzą.
Po derbowym rozczarowaniu naszą drużynę czeka wyjazdowy mecz w Dębnicy.
Miejscowy Koral zajmował po rundzie jesiennej czwartą lokatę, którą
wciąż utrzymuje bezpieczną pięciopunktową przewagą nad Spartą
Sycewice. Gros z 42 oczek, bo aż 27, uzyskał na swoim boisku, na co
złożyło się 9 zwycięstw i dwie porażki. Taki bilans wskazuje, że
Pogoń
czeka trudne wyzwanie. Naszą młodą drużynę, choć nie będzie
faworytem,
stać z pewnością na dobry wynik.
|