|
Wpisał: Marcin
|
|
21.09.2008. |
 Za silne okazały się rezerwy gdańskiej Lechii i zasłużenie zdobyły
komplet punktów w meczu z Pogonią. W 52 minucie wychowanek Pogoni
Krzysztof Witkowski, obecnie wypożyczony do niej na rundę jesienną
właśnie z Lechii, przywrócił nadzieję na zdobycz punktową. W kolejnych
minutach lęborczanie wypracowali jeszcze dogodne okazje bramkowe, ale
Marcin Szałęga pozbawił nas ostatecznie złudzeń, wykorzystując rzut
karny w 75 minucie. Sporo uwag mieli goście do prowadzenia zawodów,
gdyż sędzia niesłusznie, ich zdaniem, przynajmniej jeden raz uznał
pozycje spaloną jeszcze przy wyniku 2-1, a także dopuszczał do zbyt
ostrej gry ze strony gospodarzy.
Kiedy mówi się, że własne boisko jest atutem gospodarzy, jest w tym
stwierdzeniu jakaś słuszność. Tak wniosek można było odnieść po meczu w
Gdańsku. Pogoń dotychczas grała na syntetycznej nawierzchni tylko w
kilku grach kontrolnych, w dodatku murawa Lechii ma o wiele mniejsze
wymiary niż boisko w Lęborku. Trzeba być dobrze zorganizowanym,
szybciej wymieniać podania, nadążać za błyskawicznie zmieniająca się
sytuacją, kiedy jest się w posiadaniu piłki i kiedy trzeba ją odzyskać.
Gra toczy się na małej przestrzeni, w zagęszczonych strefach i jest to
także sprawdzian dla umiejętności technicznych zawodników, podpartych
niezbędną konsekwencją i determinacją w walce. Być może wiele z tych
atutów był po stronie gospodarzy, ale mimo to Pogoń miała szansę na
korzystny rezultat. Ale po kolei...
Przeczytaj relację z meczu: Lechia II Gdańsk - Pogoń Lębork 3:1
Zobacz zdjęcia z meczu na www.lechia.gda.pl
|